Natchnienie i poruszenie Ducha Świętego – co to jest i jak to poznać ?

Bardzo wiele osób zadaje sobie proste pytanie: „Jeśli Bóg jest i działa, to jak mogę tego doświadczyć?” W odpowiedzi na takie pytanie należy powiedzieć o Duchu Świętym, i o tym, jak On działa.

 

Tomasz ma problem

Jeden ze studentów na kursie ewangelizacyjnym zapytał mnie, co to znaczy przyjąć Ducha Świętego. Postawił pytanie po modlitwie o dar Ducha Świętego dla przeżywających rekolekcje. Postawił pytanie, ponieważ nic nie odczuł podczas tej modlitwy. Chociaż głoszenia zarówno przed, jak  i po modlitwie mówiły o tym, kim jest Duch Święty, jak działa i jak można dostrzec Jego działanie wśród ludzi, on nie odczuł Jego działania. Jako student matematyki nie mógł sobie poradzić ze zrozumieniem takiego działania. Nie chciał poddać się emocji, ale i nie chciał tak do końca brać całej sytuacji tylko na wiarę. Myślał sobie: „Od czego mam rozum?”

 

Poznanie Boga przez wiarę

Boga nie da się zmierzyć, zważyć ani zobaczyć. Jest to możliwe ponad tradycyjnymi sposobami poznawania świata. Tomek, który jest matematykiem, człowiekiem, który w poznawaniu świata eksponował intelekt, miał problem. Przy pomocy tego narzędzia, które pozwala zbadać świat trójwymiarowy, chciałby dotknąć tajemnicy Boga. Jest to droga absolutnie bez szans. Bóg jest ponad intelektem. Gdyby było odwrotnie, wtedy łatwo moglibyśmy ograniczyć Boga albo „stworzyć” boga na swój obraz i podobieństwo. Sympatyczny student chciałby dotknąć Boga – jak biblijny Tomasz, a potem uwierzyć. Tak się nie da. To nie działa w ten sposób. Najpierw musiałby, po usłyszeniu obietnicy – a jest fascynująca, bo w Chrystusie jesteśmy nieśmiertelni – uruchomić wolę i powiedzieć: wierzę nie tyle w Boga, ale Bogu i chcę z Nim współpracować, bo Mu ufam.

 

Kim jest Duch Święty i jak rozpoznać Jego działanie, poruszenia, natchnienia?

 W momencie kiedy deklarujemy zaufanie Bogu (czasami wbrew rozumowi, który chciałby wytłumaczyć wszystko, nawet tajemnicę Boga) otwieramy pole do działania Ducha Świętego. On, który jest osobą, wyjaśnia nam, co mamy mówić i myśleć. Dzieje się to we wnętrzu każdego człowieka. Podam prosty przykład. Siedzisz sobie w kościele albo na kamieniu na przełęczy Pod Chłopkiem. Masz zamknięte oczy. W wyobraźni oglądasz monumentalne ozdoby gotyckiego kościoła albo gigantyczny krajobraz – przy dobrej pogodzie sięgający po horyzont, mierzony więcej niż setką kilometrów. Masz wewnętrzne przekonanie, że znajdujesz się w ręku Boga. Ogarnia cię bezkres i piękno. Ta chwila mogłaby trwać. Czas przestaje istnieć. Jesteś zawieszony między niebem i ziemią. Nie masz ochoty powracać. Czujesz, że jesteś lepszy, piękniejszy, mądrzejszy i nie pochodzi to od ciebie. Pytasz się, co się dzieje? Masz przemożne pragnienie wyjścia z dotychczasowego życia, zmiany i to za każdą cenę. Co to jest? Ano to właśnie Duch Święty wstępuje w najgłębsze pokłady twojego serca, twojego ciała. Jest dobrze. Ale nie chodzi o emocjonalną sielankę. To jest powrót harmonii na każdym poziomie bytowania. Duch Święty rozlewa lekarstwo tam gdzie jest choroba, porządkuje niepoukładane pragnienia, pozwala dojrzewać temu, co w nas jest jeszcze nierozwinięte. Przede wszystkim wypala do żywego zło. Staje się tarczą dla demona, który chciałby rozgościć się w naszym wewnętrznym królestwie. To wszystko staje się, kiedy wypowiadasz jedno słabe słowo: „ufam” – wbrew temu, co podpowiadają mi moje oczy, uszy, inne zmysły, mój intelekt.

 

Tęsknota

Zaczynasz tęsknić za kolejnym spotkaniem z Tym, który postanowił się samoograniczyć i na pierwszym miejscu eksponować Jezusa Chrystusa i całe dobro, które Ten wysłużył na Krzyżu. Po to, abyś mógł sięgnąć po te profity, Duch Święty obdarowuje cię kolejnym darami (charyzmatami). Zaczynasz się modlić i doświadczenie Boga powtarza się. Duch Święty sprawia, iż odkrywasz, że Bóg jest Ojcem, a Jezus – bratem i przyjacielem. Nie potrzebujesz już niczego. Czujesz się szczęśliwy, spełniony.

 

Dowody na działanie Ducha Świętego

Możemy być pewni działania Ducha Świętego, jeżeli po doświadczeniu duchowym, polegającym na uznaniu obecności i działania Boga odczuwamy głód:

  • miłości – chcemy być kochani i pragniemy obdarowywać miłością;
  • modlitwy – dziwimy się, że takie proste zajęcie może być tak niezwykłe i piękne;
  • przebaczenia – jako decyzji woli wbrew odwrotnym podpowiedziom emocji i pamięci;
  • czytania i słuchania Słowa Bożego – ono jest czasami jak balsam, źródlana woda, ale też jak młot i miecz;
  • czynienia dobra bezinteresownie – nagle gdzieś znika wyrachowanie, sprawiedliwość wyrównawcza, jesteśmy hojni w dawaniu, nie liczymy czasu;
  • rozwiązywania problemów – poprzez wchodzenie w nie, a nie „zamiatanie” ich pod dywan;
  • dobra – bardzo jasno potrafimy rozróżnić dobro od zła i wybrać to pierwsze.

 Wyżej wspomniane pragnienia pojawiające się w sercu są ewidentnymi dowodami na Jego działanie. Nie są nimi mrowienie w palcach i inne emocjonalne reakcje organizmu podczas modlitwy o dar Ducha Świętego. Te ostatnie wskazują raczej na galopujący reumatyzm w naszych stawachJ i nic więcej!

 PS Tomku i Wszyscy Racjonaliści! Istnieje świat ducha o wiele piękniejszy niż ten, w którym my się obecnie poruszamy. Zapraszam! Wejdźcie! Duchu Święty ogarnij tego młodego matematyka i nas wszystkich swoją obecnością, i rozpal nasze serca, abyśmy potrafili ukochać to co proste i ubogie! Amen.

ks. Adam Bajorski MSF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *